Jeden człowiek, jedna maszyna

Wywiad z Fabienem Clarrysse'em, brygadzistą w Diekirch

Jak długo pracujesz dla Astron?
Zacząłem w 1990 roku jako spawacz. Następnie Astron zakontraktował mnie jako montera, co odpowiadało mojemu wcześniejszemu doświadczeniu. Szybko przeniosłem się na różne stanowiska brygadzisty i od 3 lat pracuję w dziale załadunku. Odpowiadam za koordynację załadunku ciężarówek.

Jak wygląda typowy dzień pracy?
Mamy zespół 18 osób podzielonych na dwie zmiany, co daje łącznie załadunek 12 ciężarówek dziennie w szczycie aktywności, jeśli policzyć maksymalnie 23,5 tony na ciężarówkę. To sporo! Zarządzanie takim załadunkiem wymaga posiadania wysoko wykwalifikowanego zespołu i precyzyjnej organizacji w celu zapewnienia dobrego tempa.

Jakie stoją przed Tobą wyzwania?
Dział załadunku jest ostatnim ogniwem w łańcuchu i każdy dzień stanowi nowe wyzwanie. Nie zawsze wiemy dokładnie, kiedy przyjadą kierowcy ciężarówek, a elementy budynku nie zawsze są gotowe. Musimy przewidywać i dostosowywać się do każdej sytuacji, aby utrzymać płynność załadunku. Każdy załadunek jest inny, z wysokimi i/lub niskimi częściami, za każdym razem jest to jak nowa gra Tetris, w której trzeba znaleźć optymalny sposób załadowania ciężarówki.

Czy widziałeś zmiany w tym obszarze?
Wierzę, że jakość bardzo się zmieniła. Bardziej dbamy o sprzęt, dodaliśmy elementy ochronne. Dostosowaliśmy się również do nowych standardów bezpieczeństwa. Prawdziwą ewolucją jest optymalizacja ładowania, którą eksperymentowaliśmy z projektem „LEJ3” i którą teraz rozszerzamy na nowe projekty. Nowy ciągnik, nasza najnowsza inwestycja, pozwala nam łatwo i bezpiecznie przymocować i odczepić dowolną przyczepę. Dzięki temu możemy lepiej przygotować wstępne załadunki, a kierowca ciężarówki przychodzi tylko po to, by odebrać załadowaną przyczepę, gotową do wyjazdu. Lubię widzieć ciężarówkę gotową do odjazdu, daje mi to poczucie dobrze wykonanej pracy!

 

Cofnij